Przez wiele lat sposobem na nadmorskie wyjazdy dla setek Polaków był wyjazd do Grecji lub Jugosławii. W kolejnym dziesięcioleciu zaczęliśmy wyjeżdżać do Turcji i Włoch. A w ostatnich latach coraz częściej jako miejsce wakacji wybieramy Hiszpanię. Przeglądając zdjecia z urlopu, które publikowane są w galeriach w Internecie można też obserwować, że zmieniał się też sposób spędzania wolnego czasu na urlopie. Kiedyś sposobem na spędzenie wolnego czasu było samo wyjechanie na urlop, a obecnie bawimy się pełną piersią. Szczególnie na taki aktywny urlop nadaje się Hiszpania.
Język hiszpański nie należy do trudnych. Jest podobny do portugalskiego, francuskiego, włoskiego. Jeśli ktoś mówi tymi językami to na sto procent nie będzie miał problemów z nauczeniem się hiszpańskiego. Ludzie są bardzo sympatyczni i przychylni, co też ułatwia osobom wstydliwym rozmowę w języku obcym. Pomijając kwestie językowe generalnie mentalność Hiszpanów, otwartość, skłonność do zabawy są bardzo zbliżone do Polskiej, a więc bardzo nam Polakom odpowiadają.
Do Hiszpanii podróżowałem kilkukrotnie. Byłem w dzieciństwie z rodzicami na wczasach. Wtedy po raz pierwszy zobaczyłem w sklepie aparaty - szok technologiczny był taki jak za totalnego bajtla wybrałem się do NRD i zobaczyłem kolejkę. Ostatni raz w Hiszpanii byłem cztery lata temu, miałem okazję odwiedzić Santiago w czasie krótkiego zjazdu. Akurat wtedy moich hobby była fotografia cyfrowa więc narobiłem zdjęć co niemiara. A jest tam co fotografować.
Niedoceniany przez masową turystykę, a jakże ciekawy jest północno-zachodni rejon Hiszpanii. Galicja. Położony na wybrzeżu oceanu, szarpany przez silne wichry, niezbyt urodzajny. W jego górzystym centrum zlokalizowane jest Santiago da Compostelo miasto, która już od średniowiecza była celem pielgrzymek katolików. Miasto jakby zbudowane dookoła wielkiej Katedry. Obecnie bardzo przyjemne miejsce, którego nie warto pomijać w wakacyjnych planach.